|
Która z nas nie chciałaby choć przez chwilę stać się
Szecherezadą z baśni tysiąca i jednej i nocy?
Kobietą wschodu, o migdałowym spojrzeniu, rzucanym
tajemniczo zza szyfonowego woalu? Poczuć powiew
orientu, usłyszeć tęskny głos dalekich dzwonków,
melodię bransoletek oplatających nadgarstki dłoni i
kostki stóp...
Myślę, że jest to możliwe, tu, w naszym mieście,
w naszym klimacie – wystarczy odważyć się i
zakosztować lekcji arabskiego tańca brzucha
jedna z Was
Małgorzata „Yanarim” Zujewicz |
|